wtorek, 17 grudnia 2013

Takie tam naszyjne

Takie tam naszyjniki. Wykonane i rzucone w kąt, o albo kolory nie moje, albo materiały nie w moim stylu...

Po kolei:

1. Ze sznurków, szklanych i drewnianych koralików. Choć kolory moje, to jednak nie noszę go, gdyż albowiem nie lubię drewnianych koralików.


2.  Z beaded ballsów. Machnięty podczas oglądania "Gry i Tron" :P Zdjęcie kiepskie, więc (na szczęście) nie widać, jak marnie wyszły mi kulki, do tego kolory też nie moje bo nie przepadam za złotem i brązami (koraliki kupiła kiedyż żeby machnąć prezent dla koleżanki, zostały resztki i jakoś trzeba byłp je spożytkować ;)


3. Przedpotopowy. Tak zwany resztkowiec, zrobiony z tego co mi zbywało. Staroć nad starocie, szczesliwie poszedł w dobre ręce dawno temu, nie doczekawszy się lepszej fotki, niż machniętej komórką :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwagi, skargi, zażalenia, tudzież pochwały i miłe słowa :)