Dziś mała porcja kolejnych składaków, dla odmiany naszyjnych.
1, Pomieszanie z poplątaniem, jeden z pierwszych naszyjników. Mnóstwo łańcuszka, szklane koraliki, kwiatowe łączniki, nawet kulki onyksu. Straszny staroć, zrobiłam go ze trzy lata temu.
2. Mroczna obroża. Centralnym punktem jest róża z masy fimo. Do tego (znowu) mnóstwo łańcuszka, kilka szklanych koralików, troszkę chińskiej drobnicy i dużo howlitu.
3. Dla odmiany: na lince jubilerskiej, pleciona spontanicznie. Fasetowana łezka, szklane perełki i koraliki crackle.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą składaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą składaki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 kwietnia 2014
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Atak składakowych kolczyków
Kolejna partia starych, wykonanych grubo ponad rok temu, kolczyków. A nowe (po)twory ciągle nie mogą doczekać się zdjęć, gdyż albo pracuję, albo sprzątam, albo leje jak z cebra i światła ni ma :(
1. Z gotyckim zacięciem. Posrebrzane bazy, bicony 4 mm, koraliki crackle 4 m, fasetowane krople.
2. Walentynkowe. Bazy w kształcie serduszek, posrebrzany łańcuszek, koraliki crackle, szklane bicony 6 mm i koraliki fire polish.
3. Jedne z moich ulubieńców :) Masywne, ciężkie bazy, posrebrzany łańcuszek, koraliki FP 6 mm, czarne serduszka z czeskiego szkła.
wtorek, 18 marca 2014
Wiosna, Panie dobrodziejki :)
Może jeszcze nie do końca, ale czuć już ją w powietrzu :) Drzewa za oknem zaczynają pokrywać się zielonymi pąkami. Może więc dziś trochę zieleni? ;)
1. Prosta bransoletka z plecionego rzemienia w morskich klimatach. Szklane koraliki, pastylki masy perłowej i morski koniś ^^
2. Pleciona bransoletka wykonana na podstawie tego tutorialu. Pięknie błyszczy w słońcu, obstawiam, że to przez koraliki crackle. Poza nimi użyłam jeszcze szklanych koralików z efektem AB, TOHO 11/0 i szklanych perełek, szarych i czarnych. Jedna z moich ulubienic :)
1. Prosta bransoletka z plecionego rzemienia w morskich klimatach. Szklane koraliki, pastylki masy perłowej i morski koniś ^^
2. Pleciona bransoletka wykonana na podstawie tego tutorialu. Pięknie błyszczy w słońcu, obstawiam, że to przez koraliki crackle. Poza nimi użyłam jeszcze szklanych koralików z efektem AB, TOHO 11/0 i szklanych perełek, szarych i czarnych. Jedna z moich ulubienic :)
sobota, 22 lutego 2014
Łańcuszkowe bransoletki
Łańcuszek i kilka koralików. Ewentualnie dużo koralików. I oczywiście zapięcie ;) Niewiele potrzeba, żeby zrobić coś ciekawego :)
1. Sześć pęków łańcuszka, resztkowe koraliki, kulki hematytu i zawieszka.
3. Romantyczna, trochę w stylu retro. Dwa kawałki łańcuszka w kolorze antycznym i szklane perełki.
środa, 19 lutego 2014
Luzackie naszyjniki
Jest coraz cieplej i niedługo, mam nadzieję w każdym razie, nie trzeba będzie nosić grubych kurtek. Do maja wystarczy ciepły golf/sweter/koszula (niepotrzebne skreślić), który w razie potrzeby można przozdobić ciekawym naszyjnikiem.
Choć prezentowane dziś wykonałam w zeszłym roku, może jeszcze w tym sezonie będą modne. A jeśli nie, postawię na alternatywę ;)
1. W stylu punk. Na bazie z drutu pamięciowego i łańcuszka, zrobiony z 10 mm szklanych erełek i akrylowych, kolczastych koralików. Jeden z moich ulubionych ;)
2. Wykonany na dość specyficzne zamówienie w okolicach lipca, w ultramodnych wówczas neonach ;) Zrobionych techniką gronkową. Zaadoptowany ;)
3. Na lince jubilerskiej w błękitach i czerni.
Choć prezentowane dziś wykonałam w zeszłym roku, może jeszcze w tym sezonie będą modne. A jeśli nie, postawię na alternatywę ;)
1. W stylu punk. Na bazie z drutu pamięciowego i łańcuszka, zrobiony z 10 mm szklanych erełek i akrylowych, kolczastych koralików. Jeden z moich ulubionych ;)
2. Wykonany na dość specyficzne zamówienie w okolicach lipca, w ultramodnych wówczas neonach ;) Zrobionych techniką gronkową. Zaadoptowany ;)
3. Na lince jubilerskiej w błękitach i czerni.
niedziela, 16 lutego 2014
Wyraziste
Czasem zdarza mi się popełnić bransoletki, które są na prawdę widoczne na nadgarstku, choć sama wielka fanką dużych ozdób nie jestem.
1. Z Kauczukowego rzemienia i posrebrzanych rurek. Na prawdę gigantyczna. Same końcówki miały ponad 10 mm szerokości :o. Zaadoptowana :)
2. Multikoralikowa, na woskowanym sznurku. Zaadoptowana takoż :)
3. Trzyrzędowa, na gumce, ozdobiona dużą kokardą. Rozmiar mini :P
czwartek, 19 grudnia 2013
Śnieżynkowo
Zimy ni ma. W sensie nie ma śniegu. Jest chłodno, ale bezśnieżnie, choć może to i lepiej bo przynajmniej drogowców nic nie zaskakuje ;)
Ale dlaczego by nie podkreślić pory roku najprostszym możliwym sposobem: biżuterią z motywem śnieżynki? Choćby najprostszą, z zawieszkami ;)
1. Kolczyki. Staroć. Fasetowane różowe kulki udające zimowe niebo o zachodzie słońca i kryształki bicone dodają blasku.
2. Z kulkami tzw diamentowymi. Dla mnie to po prostu zwykłe posrebrzane kulki o ciekawej strukturze.
3. Bransoletka. Z woskowanego sznurka zaplecionego w warkocz, ozdobiona przy zapięciu zawieszką i kulką diamentową. Proste, acz urocze ;)
Ale dlaczego by nie podkreślić pory roku najprostszym możliwym sposobem: biżuterią z motywem śnieżynki? Choćby najprostszą, z zawieszkami ;)
1. Kolczyki. Staroć. Fasetowane różowe kulki udające zimowe niebo o zachodzie słońca i kryształki bicone dodają blasku.
2. Z kulkami tzw diamentowymi. Dla mnie to po prostu zwykłe posrebrzane kulki o ciekawej strukturze.
3. Bransoletka. Z woskowanego sznurka zaplecionego w warkocz, ozdobiona przy zapięciu zawieszką i kulką diamentową. Proste, acz urocze ;)
wtorek, 17 grudnia 2013
Takie tam naszyjne
Takie tam naszyjniki. Wykonane i rzucone w kąt, o albo kolory nie moje, albo materiały nie w moim stylu...
Po kolei:
1. Ze sznurków, szklanych i drewnianych koralików. Choć kolory moje, to jednak nie noszę go, gdyż albowiem nie lubię drewnianych koralików.
2. Z beaded ballsów. Machnięty podczas oglądania "Gry i Tron" :P Zdjęcie kiepskie, więc (na szczęście) nie widać, jak marnie wyszły mi kulki, do tego kolory też nie moje bo nie przepadam za złotem i brązami (koraliki kupiła kiedyż żeby machnąć prezent dla koleżanki, zostały resztki i jakoś trzeba byłp je spożytkować ;)
3. Przedpotopowy. Tak zwany resztkowiec, zrobiony z tego co mi zbywało. Staroć nad starocie, szczesliwie poszedł w dobre ręce dawno temu, nie doczekawszy się lepszej fotki, niż machniętej komórką :P
sobota, 16 listopada 2013
Na bogato :D
Partia bransoletek, które z założenia miały powodować zawrót głowy na zasadzie "dużo wszystkiego". Dużo koralików, zawieszek ozdób - mają brzęczeć na nadgarstku. W budowie są barzo proste, gdyż ich szkieletem jest zwykły łańcuszek o dużych oczkach.
1. W błękitach. Szklane koraliki różne i różniaste, zawieszki i delikatne kokardki. Całość mimo bogacwa bardzo delikatna i dziewczęca. Zaadoptowana.
2. W czerwieni, siostra bliźniaczka poprzedniej, okraszona pastylkami masy perłowej.
3. Wersja leśna, nieco elfia ;) Zawieszki - liście, pastylki masy perłowej, koraliki szklane w tym w kształcie listków. Również zaadoptowana ;)
1. W błękitach. Szklane koraliki różne i różniaste, zawieszki i delikatne kokardki. Całość mimo bogacwa bardzo delikatna i dziewczęca. Zaadoptowana.
2. W czerwieni, siostra bliźniaczka poprzedniej, okraszona pastylkami masy perłowej.
3. Wersja leśna, nieco elfia ;) Zawieszki - liście, pastylki masy perłowej, koraliki szklane w tym w kształcie listków. Również zaadoptowana ;)
czwartek, 14 listopada 2013
Kolejna partia gotyckich kolii
Coś dla miłośniczek mroczniejszego stylu (sama miałam z nim sporo wspólnego... heh, młodości ^^).
1. W srebrze i czerni. Koli wykonana ze szklanych perełek, metalowych łączników i fasetowanej kropli.
2. W antycznym złocie i czerni z bonusem ;) Antyczne kulki i łańcuszek, szklane perełki oraz wisior ze zdekompletowanego kolczyka :P Recykling pełną gębą. Kamyki w kolczyku są granatowe, ale tak ciemne, że nie rzuca się to w oczy.
3. W srebrze i czerwieni. Łączniki pierwotnie były bazą do kolczyków ale kto by się tam czepiał takich szczegółów :P Szklane perełki dla odmiany czerwone. Całość do noszenia blisko szyi.
czwartek, 7 listopada 2013
Takie tam zwisy uszne z koralików
Nie mam dziś weny do tworzenia wymyślnych tekstów. Napiszę prosto z mostu: kolejna prościzna, kolczyki z samych koralików. I szpilek, rzecz jasna, żeby się wszystko trzymało ;)
1. i 2: W formie zygzaków opcja czarna na specjalne zamówienie koleżanki, biała powstała wcześniej i dawno została zaadoptowana ;) Tutorial tutaj.
3. Wazoniki z czarnymi kwiatami.
4. Archaiczne i również dawno zaadoptowane, wykonane głównie z koralików z demobilu ;) One również mają już swoją posiadaczkę.
5. Kryształowe motylki. Jedne z moich ulubionych :)
1. i 2: W formie zygzaków opcja czarna na specjalne zamówienie koleżanki, biała powstała wcześniej i dawno została zaadoptowana ;) Tutorial tutaj.
3. Wazoniki z czarnymi kwiatami.
4. Archaiczne i również dawno zaadoptowane, wykonane głównie z koralików z demobilu ;) One również mają już swoją posiadaczkę.
5. Kryształowe motylki. Jedne z moich ulubionych :)
wtorek, 5 listopada 2013
Chainmaillowe próby
Różnych technik się próbuje. Szydełkowania, szycia koralikami, składania. Trzy razy porwałam się też na chainmaille. Tak żeby spróbować ;) Nie jest to moja ulubiona technika, ale zapewne jeszcze do nie wrócę, gdyż wychodzą nią przedmioty ciekawe i niecodzienne.
Efekty moich prób:
1. Kolczyki - kwiatki. Najtrudniejsze było umocowanie czerwonego koralika w środku, efekt jest taki sobie, ale jak na moją pierwszą próbę z ogniwkami, chyba nie tak źle?
2. Naszyjnik czarno - fioletowy. Kwiatki jak w powyższych kolczykach. To mi nawet wyszło :P
3. Bransoletka według tutorialu Beadaholique. Moja :)
Efekty moich prób:
1. Kolczyki - kwiatki. Najtrudniejsze było umocowanie czerwonego koralika w środku, efekt jest taki sobie, ale jak na moją pierwszą próbę z ogniwkami, chyba nie tak źle?
2. Naszyjnik czarno - fioletowy. Kwiatki jak w powyższych kolczykach. To mi nawet wyszło :P
3. Bransoletka według tutorialu Beadaholique. Moja :)
niedziela, 3 listopada 2013
Kokardkowce
Czyli alternatywne wykorzystanie tekstylnych kokardek, nabytych kiedyś tam i przy okazji w pasmanterii za czasów szycia dusików.
1. Pierwsze kolczyki. Kawałki łańcuszka, metalizowane, różowe kulki, łańcuszek. Bardzo loliciaste ;) Zdjęcie archaiczne, za jego jakość przepraszam, machnęłam je ze trzy lata temu komórką koleżanki.
2. Drugie kolczyki, bardziej okazałe. Z czarnych perełek, czerwonych crackli i szklanych łezek.
3. Bransoletka, stanowiąca komplet z kolczykami.
Oraz bonusowo, bo też z materiału nabytego w pasmanterii:
4. Kolczyki z satynowych różyczek, łańcuszków i jakichś resztkowych koralików. Efektowny i bardzo dziewczęce.
Wszystkie cztery ozdóbki zostały już adoptowane ;)
1. Pierwsze kolczyki. Kawałki łańcuszka, metalizowane, różowe kulki, łańcuszek. Bardzo loliciaste ;) Zdjęcie archaiczne, za jego jakość przepraszam, machnęłam je ze trzy lata temu komórką koleżanki.
2. Drugie kolczyki, bardziej okazałe. Z czarnych perełek, czerwonych crackli i szklanych łezek.
3. Bransoletka, stanowiąca komplet z kolczykami.
Oraz bonusowo, bo też z materiału nabytego w pasmanterii:
4. Kolczyki z satynowych różyczek, łańcuszków i jakichś resztkowych koralików. Efektowny i bardzo dziewczęce.
Wszystkie cztery ozdóbki zostały już adoptowane ;)
sobota, 26 października 2013
Anielski komplet
Zrobiłam pajęczaki, ale po ich wykonaniu skręconych w ósemki drucików jednak trochę mi zostało. Powstał z nich drugi komplet, tym razem w wersji anielskiej: ze skrzydlatymi zawieszkami i ze szklanych perełek pochodzących z demobilu. A co się ma zdetonowany naszyjnik marnować? ;)
1. Kolczyki. I nie, 20 groszy nie jest tutaj dodatkowym elementem ozdobnym, lecz porównaniem wielkości.
2. Bransoletka.
3. Naszyjnik. Jeden z moich znajomych stwierdził, że wygląda jak różaniec XD
1. Kolczyki. I nie, 20 groszy nie jest tutaj dodatkowym elementem ozdobnym, lecz porównaniem wielkości.
2. Bransoletka.
3. Naszyjnik. Jeden z moich znajomych stwierdził, że wygląda jak różaniec XD
piątek, 25 października 2013
Naręcze drutu pamięciowego
Dziś ponownie w ruchu drut pamięciowy, tym razem naręczny ;) A zarazem znowu starocie. Jak się okazało, drut pamięciowy jest jednak wdzięcznym materiałem jako baza bransoletek i wcale nie trzeba ograniczać się do nadziania nań dowolnej ilości koralików. Efekty mojej pracy:
1. Jednak standard. cztery żebra z nadzianymi nań chińskimi koralikami w kolorze atramentowym. Nic specjalnego, koraliki mi się nie podobają, ale w sumie nie miałam co z nimi zrobić, a wyrzucić jakoś szkoda.
2. i 3. Model podobny, czarno - srebrną wykonałam na specjalne zamówienie koleżanki z pracy. Pięć żeber drutu nadziane na szpilki, przełożone biconami. Podoba mi się dowolność z jaką można komponować składowe ;) Tutaj na środkowym żebrze koraliki i rurki. Jako drobnica występują moje ulubione preciosa
4. Dwa żebra drutu, połączone razem szpilkami. Posrebrzane kulki, szkło perłowe i czarno - białe szkło crackle.
5. Model podobny do powyższej, tylko skromniejsza. Czarne szklane perełki 6 mm i zielone, metalizowane w środku preciosa 2,3 mm
1. Jednak standard. cztery żebra z nadzianymi nań chińskimi koralikami w kolorze atramentowym. Nic specjalnego, koraliki mi się nie podobają, ale w sumie nie miałam co z nimi zrobić, a wyrzucić jakoś szkoda.
2. i 3. Model podobny, czarno - srebrną wykonałam na specjalne zamówienie koleżanki z pracy. Pięć żeber drutu nadziane na szpilki, przełożone biconami. Podoba mi się dowolność z jaką można komponować składowe ;) Tutaj na środkowym żebrze koraliki i rurki. Jako drobnica występują moje ulubione preciosa
4. Dwa żebra drutu, połączone razem szpilkami. Posrebrzane kulki, szkło perłowe i czarno - białe szkło crackle.
5. Model podobny do powyższej, tylko skromniejsza. Czarne szklane perełki 6 mm i zielone, metalizowane w środku preciosa 2,3 mm
Pajęczy komplet
Komplet powstał chyba ponad rok temu, kiedy to zostało mi mnóstwo krótkich drucików, które w zasadzie do niczego się nie nadawały, ale jakoś tak szkoda było wyrzucić :) Efektem mojego sknerstwa było wykonanie mnóstwa ósemek, które posłużyły mi za łączniki do owego kompletu.
Na początek: kolczyki. Najprostsze z możliwych, typu zawieszka + koralik. I wspomniany łącznik :) Niestety, podczas robienia zdjęcia nie zauważyłam, że jeden z pajęczaków ma wybrakowane odnóża, obecnie zawieszkę wymieniłam :P
Bransoletka.
Kolia. Najbardziej skomplikowany element kompletu i za razem najbardziej efektowny. Ładnie układa się na szyi.
Całość utrzymałam w klimacie gotyku, coś w sam raz dla miłośniczek Castle Party ;)
Na początek: kolczyki. Najprostsze z możliwych, typu zawieszka + koralik. I wspomniany łącznik :) Niestety, podczas robienia zdjęcia nie zauważyłam, że jeden z pajęczaków ma wybrakowane odnóża, obecnie zawieszkę wymieniłam :P
Kolia. Najbardziej skomplikowany element kompletu i za razem najbardziej efektowny. Ładnie układa się na szyi.
Całość utrzymałam w klimacie gotyku, coś w sam raz dla miłośniczek Castle Party ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























