Dziś ponownie w ruchu drut pamięciowy, tym razem naręczny ;) A zarazem znowu starocie. Jak się okazało, drut pamięciowy jest jednak wdzięcznym materiałem jako baza bransoletek i wcale nie trzeba ograniczać się do nadziania nań dowolnej ilości koralików. Efekty mojej pracy:
1. Jednak standard. cztery żebra z nadzianymi nań chińskimi koralikami w kolorze atramentowym. Nic specjalnego, koraliki mi się nie podobają, ale w sumie nie miałam co z nimi zrobić, a wyrzucić jakoś szkoda.
2. i 3. Model podobny, czarno - srebrną wykonałam na specjalne zamówienie koleżanki z pracy. Pięć żeber drutu nadziane na szpilki, przełożone biconami. Podoba mi się dowolność z jaką można komponować składowe ;) Tutaj na środkowym żebrze koraliki i rurki. Jako drobnica występują moje ulubione preciosa
4. Dwa żebra drutu, połączone razem szpilkami. Posrebrzane kulki, szkło perłowe i czarno - białe szkło crackle.
5. Model podobny do powyższej, tylko skromniejsza. Czarne szklane perełki 6 mm i zielone, metalizowane w środku preciosa 2,3 mm




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwagi, skargi, zażalenia, tudzież pochwały i miłe słowa :)