niedziela, 16 lutego 2014

Wyraziste

Czasem zdarza mi się popełnić bransoletki, które są na prawdę widoczne na nadgarstku, choć sama wielka fanką dużych ozdób nie jestem.


1. Z Kauczukowego rzemienia i posrebrzanych rurek. Na prawdę gigantyczna. Same końcówki miały ponad 10 mm szerokości :o. Zaadoptowana :)


2. Multikoralikowa, na woskowanym sznurku. Zaadoptowana takoż :)


3. Trzyrzędowa, na gumce, ozdobiona dużą kokardą. Rozmiar mini :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwagi, skargi, zażalenia, tudzież pochwały i miłe słowa :)