Czasem zdarza mi się popełnić bransoletki, które są na prawdę widoczne na nadgarstku, choć sama wielka fanką dużych ozdób nie jestem.
1. Z Kauczukowego rzemienia i posrebrzanych rurek. Na prawdę gigantyczna. Same końcówki miały ponad 10 mm szerokości :o. Zaadoptowana :)
2. Multikoralikowa, na woskowanym sznurku. Zaadoptowana takoż :)
3. Trzyrzędowa, na gumce, ozdobiona dużą kokardą. Rozmiar mini :P

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwagi, skargi, zażalenia, tudzież pochwały i miłe słowa :)