Dziś mała porcja kolejnych składaków, dla odmiany naszyjnych.
1, Pomieszanie z poplątaniem, jeden z pierwszych naszyjników. Mnóstwo łańcuszka, szklane koraliki, kwiatowe łączniki, nawet kulki onyksu. Straszny staroć, zrobiłam go ze trzy lata temu.
2. Mroczna obroża. Centralnym punktem jest róża z masy fimo. Do tego (znowu) mnóstwo łańcuszka, kilka szklanych koralików, troszkę chińskiej drobnicy i dużo howlitu.
3. Dla odmiany: na lince jubilerskiej, pleciona spontanicznie. Fasetowana łezka, szklane perełki i koraliki crackle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwagi, skargi, zażalenia, tudzież pochwały i miłe słowa :)