Dziś w końcu jakaś nowość :) Słońce wyszło na chwilę, więc zdążyłam strzelić zdjęcie (nauka robienia lepszych zdjęć wciąż trwa :> ) jednego z moich ostatnich uplotków. Nie będę ukrywać: zainspirowała nie kolia wykonana przez Kate, jednakowoż z braku dostatecznej ilości koralików superduo musiałam pomyśleć nad inną kolą, efektem czego według instrukcji wykonałam tylko kameę, rezygnując jednak z koronki dookoła ramki, zastępując ją rantem z koralików.
Sam wzór na kolię znajdziecie tutaj :). Ten również został przeze mnie zmodyfikowany, tym razem ze względu na moje koralikowe zasoby: koraliki rondelle, których nie miałam w ogóle zastąpiłam zwykłymi koralikami, a że i ich mi brakło, musiała dodać dwa paseczki przedłużające z fioletowych perełek.
Całość prezentuje się tak:
Kolia została wykonana z żywicznej kamei, koralików preciosa 2,3 mm w pięknym, purpurowym kolorze, ze srebrzonym środkiem (są cudne, a oczywiście na zdjęciu guzik widać :/), koralików TOHO 15/0 w trzech kolorach (nazw nie pamiętam :P), oraz szklanych perełek 4 mm czarnych i fioletowych. Jak na razie jest to uplotek, z którego jestem najbardziej zadowolona :)
Jeśli komukolwiek chce się tutaj zajrzeć: dziękuję pięknie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwagi, skargi, zażalenia, tudzież pochwały i miłe słowa :)